Forum Dyskusyjne » Moduły zbroi hutniczych

inspiracje

    • 28 wpisy
    • 1042 wpisy
    25 maja 2013 23:33:21 CEST

    http://images.wikia.com/fallout/images/1/15/User_BrotherHood_Power_Armor_.png - :)  No to jest niewątpliwie "zbroja hutnicza"... Albo przynajmniej coś co może inspirować...

     

    http://i460.photobucket.com/albums/qq326/DELTA_1551/armor2.jpg - Tu inne inspiracje...

     

    Zbroje hutnicze nie są klasycznymi pancerzami wspomaganymi - są mniejsze, "dopasowane" do użytkownika itd. Słowem to nie mini mechy, tylko odpowiednio wyprofilowane metalowe osłony, oraz tzw.moduły połączone w integralną całość i osadzone na swego rodzaju ramie jaką jest przylegający do kręgosłupa implant.

     

    http://images.wikia.com/nemezis/pl/images/0/0d/Pancerz_Wspomagany.jpg - To np. byłoby już w zasadzie wehikułem bardziej niż zbroją hutniczą...


    Ten wpis został zmieniony przez TomaszM w 25 maja 2013 23:36:33 CEST"
    • 28 wpisy
    26 maja 2013 00:58:33 CEST

    Wrzucam bardziej jako przykład, jak coś takiego działa w praktyce. Akurat tutaj mamy potężne ramiona. Może nie ma to nic wspólnego ze zbroją hutniczą, jako taką, ale jest pewnego rodzaju inspiracją do tego, co można chcieć stworzyć. Nie widzę innego miejsca na forum na tego typu "wehikuły". Zakładam, że ich operatorem byłby np. Metalurg.

     

    Przy okazji, jestem ciekawy, czy takiego "mecha" można zbudować w świecie AM. Brakowało mi czegoś takiego w Klanarchii.

     

    Tutaj przykład pancerza wspomaganego i to dość groteskowego.

    http://www.scifiideas.com/wp-content/uploads/2012/06/nazi-mech-suit.jpg

     

    a tutaj wynalazek z lat 60-tych - oczywiście, to wehikuł zupełnie z innej bajki.

    http://img.gawkerassets.com/img/18j3e074kne27jpg/original.jpg

     

    i coś bardzo dziwnego, ale z trochę innej beczki:

    http://www.youtube.com/watch?v=1uynmApjhWI


    Ten wpis został zmieniony przez PiotrP w 26 maja 2013 01:04:08 CEST"
    • 149 wpisy
    26 maja 2013 01:03:27 CEST

    Zwróćcie uwagę na to, ze normalny człowiek w nawet takiej małej zbroi hutniczej miałby ogromne problemy z poruszaniem się, bo pancerz byłby dla niego zbyt ciężki i toporny. Metalurg porusza się w nim dzięki połączeniu się z nim przez swój implant - podłącza do zbroi swój układ nerwowy, sprawiając, że jest ona jego przedłużeniem. De facto Metalurg poruszajac się wtedy nieświadomie porusza tą zbroją jednocześnie ze swoim ciałem, a nie, że zbroja porusza się bezwładnie wraz z jego ruchami - gdyby mógł się z nią połączyć przez dłuższy kabel, to byłby w stanie nią poruszać nawet w niej nie przebywając, bo wtedy zbroja wykonywałaby te same ruchy co jej właściciel.

     

    Dlatego uważam, że rozmiar pancerza ma tu niewielkie znaczenie i mogłaby nawet powstać zbroja hutnicza wyglądająca bardziej jak mech bojowy. Tylko, że wtedy trzeba by było ją opisać już raczej jako pojazd.

     

    Tak przynajmniej ja to widzę i będzie to miało nawet odzwierciedlenie w prowadzonej przeze mnie teraz kampanii, ale o tym na razie ciiii... :P

     

    A tak, żeby nie oftopować:

    Kilka bardziej zaawansowanych zbroi:

    http://afterbomb.pl/albums/photo/view/album_id/24/photo_id/258

    http://afterbomb.pl/albums/photo/view/album_id/24/photo_id/963

     

    Pancerz z Dead Space:

    http://afterbomb.pl/albums/photo/view/album_id/24/photo_id/2649

     

    Mój ulubiony Metalurg Toxic:

    http://afterbomb.pl/albums/photo/view/album_id/24/photo_id/305

     

    Ciężkozbrojny Metalurg:

    http://afterbomb.pl/albums/photo/view/album_id/24/photo_id/304

     

    A tak swoją drogą, bo temat nadaje się na zadanie tego pytania: jak wyobrażacie sobie zbroje hutnicze każdego z typów. Chodzi mi bardziej o ogólne załozenia tego jak powinny być zbudowane zbroje I typu, a jak II, III i IV i jak bardzo będą się różnić od siebie. Podam moją opinię na podstawie zbroi komiksowego Iron Mana (oczywiście od tych wizji odejmuję lasery, lataie i tego typu bajery - chodzi mi głównie o sam pancerz):

     

    -zbroja I to taka bardziej złomowata wersja pierwszej zbroi Starka:

    http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20130424005605/marveldatabase/images/5/50/Im_mk1-1.jpg

     

    -Zbroja II typu byłaby podobna, ale bardziej scalona w całość, mniej toporna itp. Coś pokroju Iron Mongera z pierwszej części filmu, ale znacznie mniejsze:

    http://images4.wikia.nocookie.net/__cb20111020074003/theavengersmovie/images/7/7a/Iron_monger.jpg

     

    -Zbroja III typu przypominałaby odrobinę tą od Warmachine, ale trochę większą, nie tak idealnie czystą, powiedziałbym, że taką, którą widać, że jednak gdzieś tam spawano:

    http://geek-news.mtv.com//wp-content/uploads/geek/2012/11/war_machine_cosplay.jpg

     

    -IV stopień to już byłby znacznie mniejszy Hulkbuster, powiedziałbym, że może trochę bliższy rozmiarowi temu co noszą Ultramarines z Warhammera 40k:

    http://static.comicvine.com/uploads/original/4/49448/1214673-im_hulkbuster2.jpg

    • 1042 wpisy
    26 maja 2013 01:47:26 CEST

    Kolejne stopnie zbroi mechanicznie przekładają się tylko na wyższą ochronę - zatem moim zdaniem chodzi tu po prostu o grubszy, mocniejszy, bardziej wytrzymały pancerz nie zaś o powiedzmy znacząco większe rozmiary zbroi czy też zmiany w jej wyglądzie w sensie nowoczesności wręcz rodem z konwencji SF. Zbroja hutnicza ma zawsze wygląd bardzo "retro" - w podręczniku mamy wzmianki o kablach, sprofilowanych blachach, itd. To nie są futurystyczne pancerze - to po prostu zespawane żelastwo z siecią kabli, jakimiś sprężynami, wspornikami, śrubkami - czysta amatorka, że tak powiem... Każdy taki pancerz jest też jedyny i niepowtarzalny naturalnie. Robiony jest wszak pod konkretną osobę...

     

    Wielkie pancerze wspomagane, w których człowiek jest operatorem to Golemy Trakcyjne z Combat Zone, opisane przy Toxic City w Idaho oraz radzieckie Skafandry Bojowe łączone 50 metrowymi kablami zasilającymi z pojazdem transportowym zwanym w wojskowej gwarze "Elektryczną Maciorą". Zarówno Golemy jak i Skafandry obsługiwane są na zasadzie kierowania pojazdem i rozpisane jak właśnie pojazdy wg.zasad z podręcznika (mają zatem Inicjatywę, Siłę, Odbicie, Pancerz, Udźwig, Odporność, Czuły Punkt itd.). Przy Skafandrach mamy nawet napisane, że są to "większe i cięższe odpowiedniki zbroi hutniczych", a zatem zbroja hutnicza nie jest typowym, wielkim i ciężkim panerzem wspomaganym - i nie jest tym samym opisywana jak pojazd - jest po prostu ciężkim pancerzem zintegrowanym poprzez implant kręgosłupowy z układem nerwowym właściciela - nosiciela. Ma moduły, które mogą być wysięgnikami teleskopowymi (dźwig), jakimiś dyszami (wyziew), sprężynami, pancernymi rękawicami itd, itp. ale nie jest to coś co ma wygląd i rozmiary naszych wielkich pancerzy wspomaganych. To, że zacytuję podręcznik "odzież ochronna" i "forma pancerzy wspomaganych"... Pewna ograniczona forma...

     

    Zagadką jest dla mnie jak funkcjonują niektóre wymagajace zasilania moduły - a są przecież takie. Choćby dźwig czy terminal. Muszą mieć po prostu baterie czy akumulatory. Sama zbroja hutnicza ma jak napisano w podręczniku "miniaturowe silniki", które sterują jej elementami i modułami - zakładam jak wspomniałem, że są to silniki elektryczne zasilane z akumulatorów.

     

    To że integracja z ciężką i rozbudowaną zbroją wyczerpuje jest dla mnie oczywiste - noszenie każdej zbroi męczy. Nie jest dla mnie oczywiste jak ładowane są te hipotetyczne akumulatory zasilające silniki zbroi - bo przecież nie jest to coś ładowanego jednorazowo jak implanty - przy implantach zapisano wyraźnie, że implant metalurgiczny działa na innych zasadach bo nie wlicza się go do Progu Konwersji.

     

    Na chwilę obecną zakładam, że akumulatory zasilające wspomniane mini silniki zbroi hutniczej ładowane są, niczym latarka dynamo, podczas samego poruszania się użytkownika - Metalurg chodzi, skacze, biega itd., a przecież owe silniczki włączają się tylko wtedy gdy potrzebne jest ich wsparcie, gdy np.aktywowane mają być jakieś moduły - do tego czasu energia kinetyczna wytwarzana przez nosiciela jest zapewne w jakiś sposób przetwarzana tak, by doładowywała na bieżaco akumulatory. Niektóre moduły, takie jak system oświetleniowy czy audiotransmiter z zasady zasilane są osobno, bateriami A-Plus, terminal ma jak to terminal baterię większą, doładowywaną tam gdzie jest taka możliwość (w osadach mających generatory) - słowem, akumulatory mini silników nie są za wszystko odpowiedzialne i zużycie ich nie jest ani ciągłe, ani też nie dotyczy wszystkich modułów... Jak zawsze wiele rzeczy trzeba brać zdroworozsądkowo.

     

    PS. A zasady tworzenia sprzętu masz w podręczniku... Chcąc stworzyć "mecha" korzystasz z nich, pomagajaąc sobie na logikę branymi opisami pojazdów (str.57 podręcznika). Z kolei naprawdę potężne wehikuły - czyli machiny tworzy się i prowadzi w oparciu o zasady z Combat Zone - modułowe, proste, logiczne.

     

    Sama karta takiej machiny jest tu: http://afterbomb.pl/articles/16/karta-machiny  Mechy są tam nawet wymieniane przykładowo, sądzę więc, że te naprawdę wielkie trzeba tworzyć jako machiny...

     

    O takie mechy:
    http://coolvibe.com/wp-content/uploads/2010/07/mech.jpg

     

    http://www.solaris7.com/Files/Members/3831/Corporate_Assault_mech_by_flyingdebris.jpg

     

    http://fc00.deviantart.net/fs18/f/2007/198/a/d/Leonne_Mech_by_Malaveldt.jpg

     

    http://etwoo.ic.cz/obrazky/final/mech_by_etwoo.jpg


    Ten wpis został zmieniony przez TomaszM w 26 maja 2013 01:57:51 CEST"
    • Moderator
    • 284 wpisy
    26 maja 2013 10:34:11 CEST

    Wetnę się w Waszą dyskusję. Zbroja hutnicza =/= mech. Mech jest sporą maszyną, albo wręcz bardzo dużym pojazdem. Zbroja hutnicza to, tak jak pisze TomaszM, rodzaj skafandra dla człowieka. Mniej lub bardziej opancerzonego i obwieszonego różnorakim sprzętem, ale jednak to tylko odzież ochronna, pancerz, "zbroja", a nie wielgaśny skurkowaniec-mech. 

     

    Co do zasilania, są różne sprzęty, które mogą korzystać z baterii A-PLUS, ale generalnie przyjmujemy, że energia pochodzi z organizmu nosiciela, a czerpie ją implant metalugriczny. Specjalnie nie ma tu dogłębnych wyjaśnień, bo to duże uproszczenie, które ma zapobiec komplikacji rozgrywki. 

    • 149 wpisy
    26 maja 2013 10:43:29 CEST

    Rozumiem doskonale o co chodzi, choć skoro są zbroje i zbroje Hutnicze, to czy może być też mech i mech Hutniczy? Wydaje mi się, że w takim wypadku Mech Hutniczy dość szybko wyczerpywałby organizm właściciela, a normalna osoba, niedysponująca implantem w ogóle nie byłaby w stanie go obsługiwać.

     

    Co do zasilania - wlaśnie tak to sobie wyobrażałem! Ipulsy elektryczne z mózgu przechodzą przez Imlant, gdzie są potęgowane jako zasilanie i napędzają całą zbroję :)

    • 1042 wpisy
    26 maja 2013 11:03:55 CEST

    Impulsy elektryczne z mózgu mogą co najwyżej odpowiadać za koordynacją - za ruch musi odpowiadac całe ciało - jak pisałem powyżej... Energia twego ciała (nie tylko samego mózgu) przekształcana jest w energię zasilająca komponenty zbroi - tak w uproszczeniu...

    • 28 wpisy
    26 maja 2013 16:55:11 CEST
    OK. Co się dzieje jeśli Metalurg straci implant??? Any idea?! ;)
    • 149 wpisy
    26 maja 2013 16:57:52 CEST

    Ja to widzę tak: Implant jest raczej dość duży, b przechodzi przez cały kręgospłup i jeżeli w jakikolwiek sposób ktoś Ci go wyrwie to raczej powinno się to kończyć zwyczajnie śmiercią Metalurga. 

    • 87 wpisy
    26 maja 2013 16:59:09 CEST

    Opcjonalna jest podróż w kosmos ;P

    • 149 wpisy
    26 maja 2013 17:01:00 CEST

    Do czego się odnosisz, bo nie czaję? Tak trochę od czapy piszesz.

    • 28 wpisy
    26 maja 2013 18:32:16 CEST
    Odnoszę się do dzisiejszej sesji, którą Tomek M. pewnie jeszcze dzisiaj opisze. Radzieccy lekarze wycięli implant Metalurgowi. Powiedzmy, że przeżył i co dalej? Czy nadal jest metalurgiem? Czy może zmienia się typ postaci na inny? Jeżeli przeżył i będzie w pełni zdrów, to na pewno będzie chciał "odzyskać" implant, ale to nie będzie takie łatwe z oczywistych powodów...
    Co Wy byście jako gracze lub mistrzowie gry zrobili w takiej sytuacji? Czy w ogóle taką sytuacje bierzecie pod uwagę? W podręczniku nie ma o tym mowy, co nie znaczy, że nie można do tego dopuścić. Nadużyciem byłaby sytuacja, w której postać musiałaby umrzeć w takiej chwili. OK. Niech żyje. Załóżmy, że operacja się udała. Ale co to za życie? Co dalej? Jakie postać ma możliwości do wyboru? Co może zrobić?
    Jestem ciekawy, czy można zmienić "profesje", czy po prostu trzeba odzyskać implant.
    Ten wpis został zmieniony przez PiotrP w 26 maja 2013 18:34:45 CEST"
    • 149 wpisy
    26 maja 2013 18:39:12 CEST

    Ostatnie pytanie kierowałem do GreaseMonkeya. A co do twojego postu: ja nie widzę innej możliwości jak śmierć, lub kompletny paraliż takiej osoby po wycięciu jej implantu. Jedyna możliwość to wszczepić szybko nowy na miejsce starego.

    Jeżeli jednak u kogoś mialoby być inaczej: większosć postaci musi nauczyć się kilku swoich trików przez lata, więc tak już rozpoczynając grę mają związane ze swoją specjalnością Atuty. Postać która była Metalurgiem po pozbyciu się Implantu na pewno nie zostanie od razu Bękartem Wojny. Typ się jej nie zmieni, ale najzwyczajnie stanie się trochę bezużyteczną postacią dla gracza (poza byciem zwyklym żołnierzem, bez specjalnych zdolności).


    Ten wpis został zmieniony przez Lasard w 26 maja 2013 18:39:39 CEST"
    • 1042 wpisy
    26 maja 2013 21:10:19 CEST

    Zalożyłem, że skoro zbroję hutniczą zdejmujesz bo czasem trzeba od niej odpocząć, a nie jest napisane wyraźnie (jak przy Wtryskarze Biofreak'a), że usunięcie implantu, na którym się ją mocuje skutkuje jakimiś wyraźnymi konsekwencjami (a jednoczesnie wiadomo, że można usunąć inne implanty - Konwerterów), to znaczy, że wprawny chirurg z odpowiednim wyposażeniem może implant z kręgosłupa wymontować - w ostateczności będzie jak po demontażu Wtryskary - czyli zasady ze str.140 podręcznika...  :)

     

    Naturalnie to dość skrajny przypadek - Metalurg bez implantu jest po prostu zwykłym wojownikiem - jak średniowieczny rycerz bez zbroi - mniej efektywnym, ale nadal walczącym... Powinien, jeżeli przeżył sam zabieg usunięcia implantu, starać się odzyskać go - a potem jak sądzę w jakiejś siedzibie klanu Metalurgów można by pomyśleć o jego powtórnym montażu wraz z komponentami tworzącymi zbroję...

     

    Co nie jest wyraźnie zabronione jest dopuszczalne - to prosta, ale skuteczna zasada...

    • 87 wpisy
    26 maja 2013 23:11:50 CEST

    Prawda jest taka, że troszkę medexów, sprawna ręka, ładna pielęgniarka oraz dużo czasu może pozwolić na taki niebezpieczny zabieg. Czepiałbym sie jedynie faktu, iż krótko po operacji Piotr został wysłany wraz ze mna w kosmos.